Strona Główna Ciekawostki

Klejnoty na zamku

1027

Warszawski Zamek Królewski przypomniał sobie o cennych zbiorach, w skład których wchodzą klejnoty króla Stanisława Augusta, bufety ze sreber i porcelany, pasy kontuszowe, pistolety i dwa Rembrandty.

Precjoza można oglądać w specjalnie zaaranżowanych i oświetlonych salach.

Jest się czym chwalić – mówi kuratorka wystawy Hanna Małachowicz, która z dumą prezentowała najważniejszą część królewskiej ekspozycji – "Dziewczynę w ramie obrazu" i "Uczonego przy pulpicie".

Oba drogocenne płótna i 30 innych obrazów dawnych mistrzów, tworzących jedną z najznakomitszych kolekcji prywatnych w Europie, w 1994 roku przekazała Zamkowi jej ostatnia spadkobierczyni – prof. Karolina Lanckorońska. Do tego czasu kolekcję Lanckorońskich uważano za zaginioną. Po II wojnie światowej ukrywana była w szwajcarskich sejfach – wyjaśnia Małachowicz. – Dopiero po przekazaniu ich Zamkowi i potwierdzeniu ich autentyczności przez najwybitniejszych rembrandtologów na świecie – arcydzieła wróciły do międzynarodowego obiegu. Dwa z trzech przebywających w polskich muzeach obrazów Rembrandta są właśnie na Zamku Królewskim.

W kolejnych salach na gości czekają m.in. niepokazywane nigdy dotąd meble, wydobyte z magazynów rzeźby, zapomniane portrety, a także najlepsze i najciekawsze obrazy z XVI-XVII wieku. Swoją osobną galerię ma biżuteria i rzemiosło artystyczne. W sumie 4 gabloty po 60 przedmiotów w każdej

Robią wrażenie swoją urodą, ilością, światłością i świetlistością, bo jest to srebro, wspaniałe szkło, brązy złocone, a więc jesteśmy wśród ferii srebra i złota, lśnień i olśnień – opowiada jedna z kuratorek Anna Starowicz.

Wystawę można oglądać codziennie od wtorku do soboty między 10-16, a w niedzielę – 11-16. Bilety po 20, 15 lub 10 zł