Strona Główna Mistrzowie i dzieła

Bursztynowe szkice cz. II

1126

Mistrzowie królewieccy specjalizowali się w wyrobie naczyń, które – oprawione w srebro – grawerowano oraz krzeseł i ram, których rzeźba i plastyczny relief odgrywały równorzędną rolę.
W Gdańsku i Elblągu szczególnie dbano, aby łączenie różnych gatunków bursztynu było jak najbardziej estetyczne. Dla tutejszych twórców szkatuł i ołtarzyków oraz rzeźbionych kabinetów walory naturalne i plastyczne współtworzyły dzieło.

W Słupsku najchętniej produkowano przedmioty drobne, takie jak widelce i noże. Wykonywano do nich specjalne rękojeści z rzeźbionego bursztynu, który często łączono z kością – niekoniecznie słoniową. Warto odkreślić, że wszędzie bardzo chętnie łączono bursztyn z drobną rzeźbą z kości słoniowej lub inkrustowano szkatuły i ołtarzyki płytkami kościanymi z czarnym rysunkiem grawerowanym.
Obróbka na tokarce i techniki rzeźbienia w obu tworzywach były niemal identyczne.

Rzeźbione, czy podrzeźbiane i rytowane dodatki kościane w dziele bursztynowym mieściły się w estetyce zdobniczej barokowej sztuki XVII w., wypełnionej różnorodnością form i łączącej wiele gatunków tworzywa w jednym dziele.

W siedemnastowiecznym Gdańsku dwóch bursztynników, mistrz cechu gdańskiego Michel Redlin i mistrz-partacz Christoph Maucher, łączących bursztyn z kością słoniową, wyszło na prowadzenie. Redlin cieszył się poparciem cechu, jedna Maucher był przez ten cech zajadle zwalczany. Wcale nie dlatego, że pracował źle (choć takie wysuwano przeciw niemu zarzuty), lecz dlatego, iż był właśnie świetnym artystą. Cieszył się poparciem polskiej magnaterii, rady miejskiej, a obce dwory wysyłały do Gdańska swoich agentów w celu pozyskania Maucherowskich dzieł.

Maucher traktował rzeźbę swobodnie. W wielofiguralnych scenach w Sądzie Parysa i Zwycięstwie Perseusza (Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie) doskonale poradził sobie z proporcjami i kompozycją. Rzeźby dobrze zostały wkomponowane w słynną szkatułę z Muzeum Zamkowego w Malborku, datowaną na koniec XVII w. Dla Gabriela Rzączyńskiego w jego "Historii naturalis curiosa Regni Poloniac" twórca ten był zaledwie "niejakim K. Maikierem (który) wykonał rzeźbę z bursztynu przesłaną do Anglii". Dla monografistki rodu Maucherów, Angeliki Ehmer – Christof Maucher był równy wielkim mistrzom europejskim.
Okazuje się, że gdański Christopf Maucher był arcymistrzem rzeźby w kości słoniowej, twórcą wielofiguralnej i wielowątkowej, ażurowanej Apoteozy Cesarza Leopolda I (około 1700 r) i plakiety bursztynowej wykonanej w głębokim reliefie – Perseusza z głową Meduzy i Fineusza, figuralnego Sądu Parysa – wieńczącego wieko szkatuły.
Warto podać parę faktów z życia twórcy wzbudzającego zawiść mistrzów bursztynników. Urodził się w Schwäbisch Gmünd 24 października 1642 r. jako piąty syn szyftarza (rzemieślnika-artysty oprawiającego strzelby, po staropolsku "łożownika") Georga Mauchera i jego żony Cathariny. Naukę rozpoczął w wieku 12 lat. Nie mamy wiadomości, by podjął obowiązującą czeladników wędrówkę. W 1667 r. przyjął dziewięciomiesięczną służbę u księcia Karola Euzebiusza von Lichtenstein, podczas której dał się poznać jako "rzeźbiący z wielką starannością w kamieniu". Nie znamy również bliższych okoliczności podjęcia decyzji opuszczenia pracowni rzeźbiarskiej przy dworze książęcym i udania się do Gdańska. Nad Bałtyk przybył około 1670 r. Dowiadujemy się o tym ze skargi rady miejskiej w Gdańsku z 1705 r. W latach 1676-77 pomagał mistrzowi Nicolausowi Turowowi w ambitnej pracy nad wielkim krzesłem bursztynowym dekorowanym płaskorzeźbami z kości słoniowej, stanowiącym prezent wielkiego elektora dla cesarza Leopolda I. Ze skargi "starszyzny i wszystkich braci cechu tokarsko-bursztynniczego" do rady z 8 listopada 1684 r. przeciw Maucherowi wynika, iż artysta nie miał gdańskiego obywatelstwa, aczkolwiek był czeladnikiem uczącym się toczenia i rzeźbienia w tworzywie bursztynowym pod okiem Turowa. Te liczne skargi cechu rady przeciw Maucherowi podsumować można następująco: sygnatariusze, dobitnie podkreślając, jakoby w rzeźbach artysty tkwiły nie dające się pogodzić sprzeczności i przeciwieństwa wynikające jakoby "z nieznajomości podstaw rzemiosła przez niedouczenie i niezrozumienie", chcieli udowodnić jego dyletanctwo. Żaden z szanujących się mistrzów cechu, pragnąc uchronić swoją egzystencję przed szkodami, nie mógł współpracować z Maucherem, ba, nie powinien był wyrażać się o jego pracy pochlebnie. Skargi, a właściwie zmasowany wieloletni atak całego cechu, miał wymóc na radzie miejskiej zakaz wykonywania przez Mauchera rzemiosła bursztynowego w granicach posiadłości miejskich. Mimo tej wcale nie odosobnionej dyskryminacji, działalność artysty trwała przez 14 lat. Analiza dostępnych dzieł Maucherowskich, nielicznych lecz znakomitych, broni mistrzowskiego podejścia do bursztynu.
Umiejętności Mauchera prawdopodobnie były takie same, a może i większe niż np. Redlina i wybijających się artystów cechowych. Były dla nich konkurencyjne, o czym świadczą zamówienia zagraniczne tolerowane przez radę. Skarga cechu z listopada 1684 r. była prawdopodobnie reakcją na kosztowne zlecenie, jakie otrzymał dwa lata wcześniej Maucher, a teraz się z niego wywiązywał. Zlecenie opiewało na "zwei Gueridons von Bernstein mit Leuchtern für 3000 Taler" oraz inne dzieła, wśród których jest mowa o rzeźbie Herkulesa z kości słoniowej z przeznaczeniem do berlińskiej kunstkamery. Takie i podobne zamówienia były korzystne również dla rady miejskiej, która nie reagując zdecydowanie na skargi niezadowolonych mistrzów ochraniała partacza Mauchera.
Opracowano według:
Szkice o bursztynie. Od regalium krzyżackiego do arcydzieł Maucherowskich
Antoni Romuald Chodyński
Muzeum Zamkowe w Malborku
82-200 Malbork