Strona Główna Mistrzowie i dzieła

Zaginiona „Szkatuła Królewska”

3052

Skrzynia posiadała trzy warstwy wyłożone aksamitem. Skrywała przedmioty należące m.in. do króla Zygmunta Starego, Stefana Batorego, Zygmunta III Wazy oraz szlacheckich, polskich rodów.
Historia państwa polskiego, obfitująca w liczne najazdy, wojny, konflikty. Nieustanne walki spowodowały utratę wielu cennych dzieł zarówno sztuki sakralnej, jak i świeckiej. W czasie II wojny światowej zaginęły wielkie zbiory Muzeum Narodowego, w tym Szkatuła Królewska.
W 1801 roku powstało w Puławach pierwsze polskie Muzeum Historyczne, którego inicjatorką była Izabela Czartoryska. Najcenniejsze zbiory, które zgromadziła Czartoryska, zostały ulokowane w wybudowanej w 1800 roku Świątyni Sybilli, będącej kopią budowli wzniesionej według projektu Aignera w Tivoli koło Rzymu. W świątyni spoczęły najcenniejsze pamiątki po królach polskich, a także chorągwie i broń, będące niegdyś częścią skarbca wawelskiego.
Pozostałą część eksponatów złożono w Domu Gotyckim, wybudowanym w 1809 roku. Mieściła się w nim cenna kolekcja broni oraz galeria obrazów.
Ideę Izabeli Czartoryskiej – utworzenia muzeum gromadzącego dowody wielkości i chwały państwa polskiego – poparły inne możne rody arystokratyczne m.in. Potoccy, Sapiehowie, Radziwiłłowie i Lubomirscy. To dzięki nim udało się zebrać kilkadziesiąt przedmiotów należących do najwybitniejszych osobistości, mających znaczący wpływ na historię Polski. Całość tej wspaniałej i bezcennej kolekcji została umieszczona w czarnej, hebanowej skrzyni (o wymiarach 30x52x36 cm) okutej złotem i zdobionej brylantami.
Skrzynia posiadała trzy warstwy szufladek i przegródek, wyłożonych aksamitem. Skrywały one przedmioty należące między innymi do króla Zygmunta Starego, Stefana Batorego, Zygmunta III Wazy, Jana Kazimierza, Augusta II Mocnego, Stanisława Augusta Poniatowskiego, a także królowej Bony Sforza, Anny Jagiellonki, Marii Ludwiki Gonzagi i Marii Kazimiery.

W skrzyni znajdowały się także przedmioty liturgiczne, różańce oraz krzyże, a także zegarki, łańcuchy, tabakierki, pierścienie, brosze, naszyjniki i pieczęcie. Z biegiem lat Szkatuła była uzupełniania o nowe pamiątki i w końcu stała się najcenniejszą kolekcją muzealną. Każdy z eksponatów zaś był jednym w swoim rodzaju wytworem sztuki wybitnych rzemieślników.

Po upadku powstania listopadowego zbiory zostały przeniesione do Sieniawy, a później do paryskiego Hotelu Lambert. Do Polski, a konkretnie do Krakowa, gdzie Władysław Czartoryski utworzył Muzeum Książąt Czartoryskich, wróciły dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Ostatnim przedwojennym właścicielem skarbów był książę Augustyn Czartoryski.
W 1939 roku decyzję o ewakuacji zbiorów podjął ówczesny dyrektor Muzeum Czartoryskich, generał Marian Włodzimierz Kukiel. W Szkatule znajdowały się wtedy 72 przedmioty, dokładnie opisane i sfotografowane. Ukryto ją w pałacu w Sieniawie, wraz z pozostałą częścią muzealnych skarbów. Jednakże decyzja ulokowania depozytu właśnie tam, była dużym błędem. Niemieckie wojska szybko posuwały się w głąb Polski, więc zaskoczony dyrektor podjął próbę kolejnej ewakuacji.
Jednakże 14 września 1939 roku Sieniawa została zajęta przez wojska okupacyjne, a murarz zdradził Niemcom położenie skrytki ze skarbami. Żołnierze ograbili schowek ze złotych przedmiotów, porzucili jednak bezwartościowe według nich obrazy. Czartoryscy ratowali, co mogli. Część zbiorów wywieźli do posiadłości w Pełkiniach.

25 stycznia 1940 roku w sprawę „zabezpieczenia” zbiorów Muzeum Czartoryskich zaangażował się dr Hans Pösse, pełnomocnik Hitlera ds. tworzonego Muzeum Sztuki w Linzu. To on zdecydował o wywozie do Staatliche Gemäldegalerie Dresden, 85 cennych eksponatów pochodzących z książęcej kolekcji. Wśród nich nie było jednak Szkatuły Królewskiej. Świadczy o tym jeden z nielicznych zachowanych dokumentów odnoszących się do sprawy zrabowanych zbiorów książęcej rodziny.
W sporządzonym Tymczasowym Spisie Zaginionych Przedmiotów Pochodzących z Muzeum Czartoryskich w Krakowie z 20 kwietnia 1940 r., w zespole szczególnie cennych obiektów (Sondergruppen), na pierwszym miejscu znajduje się – „Szkatuła, czarny heban, zdobiona złotem, kamieniami, z napisem: PAMIĄTKI POLSKIE/ ZEBRAŁA/ IZABELA CZARTORYSKA/ ROKU 1800/ zrobił Jannasch w Warszawie (…) zrabowana w Sieniawie we wrześniu 1939 roku”.
Przytoczony dokument, stanowiący kilkustronicowy raport ze śledztwa i weryfikacji „zabezpieczonych” zbiorów, został podpisany m.in. przez Wilhelma Ernsta Palesieux, jednego z doradców Generalnego Gubernatora, Hansa Franka.
Dowodzi on jasno, że ten bezcenny depozyt, zawierający skarby polskiej kultury zaginął już w pierwszych dniach września 1939 roku. Co ciekawe, gdyby Szkatuła pozostała w Krakowie, prawdopodobnie dołączyłaby do ewakuowanych skarbów wawelskich, które trafiły do Kanady. Gdyby zbiory Czartoryskich w ogóle pozostały w Krakowie, mogłyby ocaleć. To są jednak tylko domysły, faktem zaś jest to, że po bezcennych pamiątkach królewskich nie pozostał żaden ślad.
Jeśli zaś chodzi o samą Szkatułę, zaginęła nawet skrzynia, w której była przechowywana.
Opracowała: Katarzyna Stępień, na podstawie artykułu J. Roberta Kudelskiego, zamieszczonego na stronie www.eksplorator.com
fot. eksplorator.com