Strona Główna Mistrzowie i dzieła

Wizerunki w kamieniu rzeźbione..

1925

Pierwsi podobno robili je Babilończycy. Później Felicjanie przenieśli tę trudną sztukę do Egiptu. Do wielkiego jej rozkwitu doszło w Grecji. Swój "złoty wiek" przeżywała za czasów Peryklesa. Jest szczególnym rodzajem gemmy, czyli szlachetnym lub półszlachetnym kamieniem ozdobionym ciętym wypukło reliefem. Mowa oczywiście o kameach.
Nazwa „kamea” pochodzi od arabskiego słowa „kamma”, czyli garb, wypukłość.
Do wyrobu kamei głównie używano kamienia składającego się z dwóch różnobarwnych warstw – onyksu, sardonyksu lub karneolu. Ponieważ dwubarwne kamienie są nader rzadkie – kamee składano z dwóch kamieni, a w Mezopotamii wykorzystywano kość słoniową, glinę i wosk. Jako materiał wykorzystywano również skorupy muszli i koral.
Czarne onyksy często nazywane były arabskimi, ponieważ występują w znacznej ilości na ziemiach Libii i Egiptu. Starożytni artyści umieli odpowiednio wykorzystać budowę onyksu przy rzeźbieniu w tym kamieniu gemm. Gemmy rżnięte wypukło nazywano kameami, zaś te rżnięte wklęsło – intaglio. O cenie kamei nie świadczył surowiec, tylko kunszt artysty.
Na dworze Aleksandra Wielkiego i jego następców bardzo ceniono sobie ten typ biżuterii. Kameami zdobiono kobiece stroje, puchary, czarki, a nawet sprzęty. W europejskich zbiorach zachowało się trochę przepięknych, greckich kami, rzeźbionych w onyksie, między innymi Czara Farnese, czyli kamea uznawana za najpiękniejszy tego rodzaju wyrób jubilerski na świecie – dzisiaj można podziwiać ją w Muzeum Narodowym w Neapolu. Należała pierwotnie do samej Kleopatry.
Twórcy miniaturowych rzeźb często portretowali Cesarza Augusta i jego żonę Liwię. Zbiory tych rzeźb znalazły się potem w skarbach europejskich władców, a w średniowieczu ozdabiano nimi nawet krucyfiksy, czemu zupełnie nie przeszkadzał fakt ich świeckiego, a wręcz pogańskiego pochodzenia. Co więcej, zaczęły zdobić także korony.
Oczywiste jest, że skoro w Odrodzeniu powróciła moda na wszystko, co związane ze starożytnością, kamee także przeżyły swój renesans. Portretowano władców i piękne kobiety, a następnie oprawiano te miniaturowe miniaturowe płaskorzeźby w pierścienie, diademy, naszyjniki i bransolety. Służyły także jako medaliony lub zawieszenie przy łańcuchach. Były znakomitym upominkiem, zwłaszcza, że tworzono też nieco większe dzieła, wprawiane w pokrywy puzderek czy szkatułek.
W tak zwanym międzyczasie powstało wiele dokładnych replik starożytnych okazów, często sprzedawanych jako cudem odnalezione po latach oryginały. Powstał wówczas zwyczaj, że bogaci zbieracze kolekcjonowali także pojedyncze egzemplarze kamei, a dziś zbiory te stanowią podstawę skarbców muzealnych, zwłaszcza w Niemczech i we Włoszech.
Jednym z największych kolekcjonerów był renesansowy władca Florencji, Wawrzyniec Wspaniały. W jego ślady poszli kolejno król Francji i protektor samego Leonardo da Vinci Franciszek I, cesarz Rudolf II Habsburg oraz władca Hiszpanii i Portugalii król, Filip II.

Doskonale wszystkim znany ród Borgiów słynął w całej Italii ze swej żądzy władzy i bogactw. Rodrigo Borgia, czyli papież Aleksander VI, podobno nawet tiarę papieską zdobył przekupstwem. Legendarne zbiory kamei u Borgiów są przechowywane w wielu muzeach Europy. Uważa się, że przedstawione na nich wizerunki uosabiają panów z tego rodu.

Rzeźbione kamienie znakomicie uzupełniały bogate stroje epoki renesansu i baroku. Fantastycznie prezentowały się zwłaszcza kamee, które zdobiły ogromne wisiory.
Zafascynowanie pięknymi kameami było tak ogromne, że w Italii nadawano nawet dziewczynkom imię Gemma. Wierzono także, że Afrodyta – Wenus, wyrzeźbiona w kamieniu, przynosiła siłę, z kolei Atena – Minerwa, mądrość, a Zeus – Jowisz, władzę i potęgę.
W XVII nadal uważano, że kamea jest wspaniałym dodatkiem do kobiecych strojów, a w drugiej połowie XIX wieku brosza z kameą stała się wręcz niezbędnym elementem ubiory wytwornych dam. Jednakże w tym okresie kamee nie zawsze już były wykonane z onyksu.
Kamee do tej pory cieszą się sporą popularnością wśród płci pięknej. Są niewątpliwie piękną ozdobą i prawdopodobnie jeszcze długo będą cieszyć się kobiecymi względami.

Opracowała: Katarzyna Stępień
Źródło:„Tajemnice klejnotów”