Strona Główna Ciekawostki

Willa czasu cz. II

985

Willa, której każdy zakamarek tyka, bynajmniej nie wprawiając nikogo w popłoch, a w zapierający dech w piersiach zachwyt. Tykają bowiem bombowe zegary i zegarki.

„Pod budynkiem głównym w 2003 r. zbudowano nowoczesne i przejrzyste atrium, które zostało starannie wkomponowane w otaczający dom krajobraz. To tam znajdują się pomieszczenia produkcyjne manufaktury. Nie widać w nich pośpiechu, bo tego precyzja nie kocha, widać natomiast dbałość o szczegóły, sterylność i szwajcarski spokój. Wchodzimy w specjalnych fartuchach do środka. Ponad ramionami znakomitych fachowców obserwujemy kolejne etapy nie produkcji, tylko tworzenia… Nie ma tu powszechnych dla fabryk odgłosów i dźwięków. Jest spokój. Wszystko poukładane, chciałoby się rzec, z zegarmistrzowską dokładnością.” – opisuje willę portal inwestycje.pl
To właśnie tutaj produkuje się do 200 tysięcy zegarków rocznie. Nad taką zawrotną ilością czasomierzy pracuje zaledwie 40 osób, więc tym bardziej należy im się podziw i ogromny szacunek. Ich wydajność i organizacja pracy zachwyca, ale nic dziwnego, skoro wszyscy są najwyższej rangi fachowcami. Wielu z nich pochodzi z Francji, wielu jest rodowitymi Szwajcarami, ale są też imigranci.
„Kolejny mój podziw wzbudziły urządzenia testujące gotowe mechanizmy, które są w stanie zbadać, czy dany werk nie myli się o jakąś tysięczną sekundy. Do kontroli wykorzystuje się komputery, czyli mamy tu swoiste zderzenie szlachetnej mechaniki z bezduszną elektroniką, gdzie ta ostatnia pełni tylko rolę kontrolną… „ – wspomina autor artykułu zamieszczonego na inwestycje.pl

Zupełnie inaczej wygląda manufaktura Montblanc w Villeret. To dzięki Montblanc ta mała wioska powróciła do wielkiej tradycji zegarmistrzowskiej. W Villeret od 1858 do 1929 roku istniała manufaktura zwana Minervą, która najpierw słynęła z ręcznie wytwarzanych zegarków kieszonkowych, a potem chronografów. W 2007 roku szefowie Montblanc i Minervy założyli Institut Minerva de Recherche en Haute Horlogerie, którego zadaniem, oprócz zawartej w nazwie misji badawczej i naukowej, jest też funkcja edukacyjna – szkoli i naucza młode kadry zegarmistrzowskie. „Służy temu znakomicie i inspiruje 150-letnia tradycja i doświadczenie, zaadaptowana dla potrzeb dalszego rozwoju firmy. Rocznie produkuje się tu ok. 300 zegarków.
Honorując rok założenia Minervy – 1858 – modele Villeret Collection są ograniczone do edycji 1, 8 lub 58 sztuk. Jak łatwo się domyślić, jest to nawiązanie do roku powstania firmy, czyli do roku 1858. Najbardziej znanym z kolekcji Montblanc Collection Villeret 1858 jest Grand Tourbillon Heures Mystérieuses. Jego charakterystyczną cechą jest duży, ręcznie wykonany mechanizm tourbillon. Mieliśmy okazję podziwiać egzemplarz wart 300 tys. euro. Każdy zegarek z kolekcji Montblanc Villeret 1858 jest – jak tu się podkreśla – „Fait Main Villeret” (ręcznie zrobiony w Villeret) – przez jednego zegarmistrza, od początku do końca. I to sprawia, co z dumą podkreślają zegarmistrzowie z Villeret, że każdy ich zegarek posiada swój unikatowy składnik: duszę… „

W Le Locle przed 190. laty przez Nicolas Rieussec wynalazł chronograf. Jego imieniem nazwana została ekskluzywna kolekcja zegarków Montblanc, ponadto firma zorganizowała wystawę poświęconą wybitnemu wynalazcy. Denis Panchaud, dyrektor ds. rozwoju produktów w Montblanc Montre, stwierdził, iż „stosowana powszechnie nazwa chronograf” nie oddaje istoty działania współczesnego zegarka ze stoperem. Pochodzi bowiem od połączenia greckich słów „chronos” (czas) i „grapho”, (piszę) i w wolnym tłumaczeniu oznacza „urządzenie zapisujące czas”. Jednak ta nazwa nijak się ma do modeli, które teraz są obecne na rynku. Jako urządzenie zapisujące upływający czas, chronograf swoim wyglądem musiałby przypominać sejsmograf, który rejestruje drgania i zapisuje je na taśmie, lub przynajmniej w pamięci komputera. A jak wiadomo, zegarki z chronografem niczego nie zapisują, a rolę rejestratora pełnią w nich wskazówki i tarcze dodatkowe.

W 1821 roku francuski zegarmistrz, Nicolas Mathieu Rieussec, skonstruował specjalny zegar, który wykorzystywany był do pomiaru czasu podczas wyścigów konnych na Champ de Mars w Paryżu. „Urządzenie to rejestrowało odcinki czasowe trwające od jednej piątej minuty do dziesięciu minut. Rieussec nazwał je więc chronografem sekundowym, co wtedy idealnie oddawało istotę działania przyrządu. Chronograf Rieusseca miał dwie wskazówki, a na końcówce jednej z nich umieszczony był specjalny zbiorniczek z tuszem. W momencie uruchomienia i zatrzymania chronografu, na obrotowej tarczy pojawiała się kreska lub kleks zrobiony tuszem. Odległość między jednym a drugim kleksem odzwierciedlała czas, jaki upłynął od chwili uruchomienia do momentu zatrzymania urządzenia. Wadą chronografu skonstruowanego przez Rieusseca był brak możliwości mechanicznego cofnięcia wskazań. Dlatego każdy kolejny pomiar mógł odbyć się dopiero po dokładnym oczyszczeniu tarczy. Zgłoszenie patentu przez Rieussec’a zmotywowało do działania także innych konstruktorów.”

inwestycje.pl