Strona Główna Ciekawostki

Masoni, biżuteria i tajemnice

4406

Masoni są dostatecznie zagadkowym stowarzyszeniem, żeby nikogo nie trzeba było przekonywać, że posiadanie ich oryginalnej biżuterii jest nie lada gratką.

Wolnomularstwo, inaczej masoneria, jest ponadnarodowym ruchem etnicznym o swoistych strukturach organizacyjnych (m.in. trójkąty, loże, obediencje), a cele i idee, jakie im przyświecają, wyrażane są poprzez rozbudowaną symbolikę. Masoneria to także zespół bractw o charakterze elitarnym i dyskretnym. Wolnomularze głoszą solidarność ponadnarodową ludzi i uniwersalistyczne ideały braterstwa,  dlatego nie kwestionują organizmów państwowych oraz wręcz podkreślają konieczność poszanowania władz i praw krajowych. Zdarzało się więc, że do wolnomularstwa należeli w tych krajach politycy, królowie, cesarze, prezydenci, ministrowie, urzędnicy czy prawnicy.

Jednakże Masoneria nie zawsze prowadziła taką politykę. Za przykład może posłużyć chociażby Rewolucja Francuska, podczas której niektórzy masoni wzniecali działania przeciwko Kościołowi katolickiemu. Znamiennym przykładem działalności francuskich rewolucyjnych masonów było zamienienie Katedry Notre-Dame w Paryżu w Świątynię Rozumu. Masoni byli również zaangażowani czynnie po stronie republikanów w wojnę domową w Hiszpanii, podczas której palono katolickie kościoły.

Jednak głównym, ideowym łącznikiem wszystkich organizacji masońskich było i jest nadal. przekonanie o konieczności pracy nad wewnętrznym rozwojem człowieka i społeczeństw  oraz imperatyw braterstwa (czyli łączenia się ponad wszelkimi podziałami, zwłaszcza religijnymi i politycznymi).

Początki organizacji okryte są mrokiem historii, a względnie pewne informacje możemy uzyskać dopiero od epoki Oświecenia. Jednakże istnieje wiele teorii i legend wiążących masonerię już ze średniowieczem. Jedna z bardziej spiskowych teorii mówi, że Wolnomularze są w rzeczywistości kontynuacją Zakonu Templariuszy.

Templariusze a Masoni?

Upadek zakonu, dość niespodziewany,  bardzo gwałtowny a już z pewnością obfitujący w dramatyczne i krew w żyłach mrożące wydarzenia, następnie szokujące, aczkolwiek „delikatnie” wymuszone zeznania aresztowanych oraz zwieńczenie akcji w postaci okropnej śmierci ostatniego Wielkiego Mistrza zakonu, Jakuba de Molay’a sprawiły, że wstrząśnięci współcześni nie mówili o niczym innym. Jednakże ekscytacja nie trwała zbyt długo i bardzo szybko templariusze zostali okryci mrokami zapomnienia. Według historyka zajmującego się badaniem dziejów Rycerzy Świątyni, Marion Melville, o zakonie zapomniano dość szybko:

 „Minęło lat trzydzieści, a już całkiem o nich zapomniano, jedynie ludowe baśnie zamieniały ich komandorie w miejsca nawiedzane, gdzie nocą głosy wołały: kto chce bronić Templum…?”

Jednakże już w XVIII wieku zainteresowanie historią templariuszy zaczęło rosnąć, w czym swój udział miały środowiska wolnomularskich.

Legenda templariuszy okazała się atrakcyjna i ważna, ponieważ uzupełniała w sposób istotny to, co przynosiła ideologia trójstopniowej „masonerii błękitnej”, z legendą Hirama dotyczącą budowy świątyni Salomona. Twórcami legendy o rycerzach świątyni byli – jak wskazują badania francuskie  – niemieccy okultyści, autorzy rozpraw i manuskryptów, dostępnych w XVIII wieku w wielu bibliotekach uniwersyteckich. Prace, z których obficie (i często w sposób dowolny) korzystali reformatorzy i twórcy rytów masońskich, zawierały tylko fragmenty wiedzy historycznej, zaledwie okruchy prawdy, za to od groma zmyśleń i dowolności. Te właśnie materiały wykorzystywano przy inicjacji do wyższych stopni rycerskich. I tak piąty stopień tzw. nowicjatu w całości oparty został na legendzie templariuszowskiej. Kandydat poznawał historię Zakonu Templariuszy, przebiegły plan króla Francji, proces, egzekucje i likwidację. Ale to nie koniec. Nowicjusz na koniec dowiadywał się o ucieczce ocalałych zakonników, z Pierre’em Aumontem na czele, którzy w Szkocji mieli stworzyć jądro tajnej organizacji, zdolnej do przetrwania aż do XVIII wieku.

Historyk John Robinson w dziele Zrodzeni z krwi twierdzi, że wolnomularstwo może wywodzić się faktycznie od tego zakonu; część zakonników przedostała się bowiem z Francji do Anglii i tam, poprzysiągłszy zemstę papieżowi, w ukryciu przekazywała swoje sekrety, aż w XVIII wieku mogła wreszcie bez przeszkód się ujawnić.

Patronem masonerii jest Hiram, budowniczy Świątyni Salomona, który został zamordowany przez nieuczciwych czeladników, ponieważ nie chciał wyjawić tajemnic swojego rzemiosła. Masoneria odwołuje się do podań o budowniczych piramid starożytnych i katedr gotyckich, nosicieli niezwykłej wiedzy i umiejętności architektonicznych, które pozwalały im wznosić potężne budowle w czasach, gdy większość społeczeństwa była niepiśmienna. Masoni uważają za masonów także Adama, pierwszego człowieka, i Noego, budowniczego biblijnej arki. Według tej tradycji razem z wiedzą geometryczno-architektoniczną przekazywana była także tajemna doktryna metafizyczno-etyczna o Wielkim Budowniczym Wszechświata (zwanym też Wielkim Geometrą). W średniowieczu nosicielami tej wiedzy miały być cechowe organizacje wolnych murarzy, których cechy istniały w całej ówczesnej Europie.

Pierwsze samodzielne loże powstały pod koniec XVII wieku w Szkocji i Anglii.

Symbolika

Masoneria jest organizacją pełną tajemnej symboliki i obrzędów.

Symbolika masonerii odwołuje się do "budowania" jako obowiązku i zadania masona, stąd symboliczne znaczenie mają instrumenty dawnych murarzy: węgielnica, kielnia, fartuch, pion i młotek. Jednocześnie mason uważa się za kamień, który wymaga obróbki i uszlachetnienia. Symbolika masońska czerpie także z tradycji różokrzyżowców, a za ich pośrednictwem z symboliki alchemicznej. Jeszcze inne symbole pochodzą ze starożytnych misteriów inicjacyjnych, zwłaszcza egipskich i eleuzyjskich oraz mitów solarnych i pitagorejskich. Duża część symboliki ma pochodzenie chrześcijańskie i gnostyczne, a niektóre symbole zostały zapożyczone z symboliki rycerskiej.

Symbole w masonerii są pojmowane jako znaki w wymiarze intelektualno-duchowym, a nie religijno-okultystycznym. Symbolika wolnomularska nie jest jednoznaczna i może podlegać interpretacjom samych wolnomularzy.

Pojęcie tajemnicy jest podstawowym elementem wolnomularstwa, podobnie jak podstawowy jest podział ludzi na wtajemniczonych (braci) oraz profanów (światowych). Prawdziwe lub rzekome tajemnice masońskie są częścią jego legendy. W zasadzie masoneria otocza tajemnicą wszystko, co dzieje się w loży od chwili jej otwarcia do zamknięcia. W lożach wygłasza się tak zwane deski, czyli krótkie referaty na jakiś dowolny temat. W szczególności tajemnicami są informacje przekazywane adeptowi w czasie podniesienia do któregokolwiek stopnia wtajemniczenia.
W przeszłości tajemnica była pojmowana bardzo szeroko: tajemnicą była budowa i układ loży, jej lokalizacja, a nawet istnienie, cały obrządek, skład personalny loży oraz wszelkie sprawy w niej dyskutowane. Obecnie "tajemnica masońska" stanowi przede wszystkim element tradycji. Takie tajemnice dotyczące masonerii, jak rytuały czy symbolika zostały opisane i są upublicznione. Niektóre rytuały sfilmowano, a materiały udostępniono w sieci.

Mężczyźni vs. kobiety

Masoneria była z początku organizacja wyłącznie męską. Wraz ze społeczną aktywizacją i emancypacją kobiet, już od czasów oświecenia, część wolnomularzy dostrzegła potrzebę dopuszczenia kobiet do masonerii. Jednakże wciąż jest to jeden z punktów spornych i przyczyna rozłamów w łonie wolnomularstwa (podobnie jak w chrześcijaństwie święcenia kapłańskie kobiet). Faktem jest jednak, że już od Oświecenia powstawały loże kobiece (adopcyjne), przy czym za mniej kontrowersyjny pomysł uznaje się loże kobiece niż mieszane (ze względu na odmienny sposób przeżywania rytuału przez mężczyzn i kobiety)

Owiana tajemnicami masoneria wręcz nie mogła nie pojawić się w literaturze. Nie tylko obecna literatura rozrywkowa typu  „śledzimy spiskowe teorie dziejów” traktuje o wolnomularzach, ale pojawiają się oni także w wielu wybitnych dziełach. Na przykład w Wojnie i pokoju Lwa Tołstoja opisany jest rytuał inicjacji, gdy hrabia Pierre Bezuchow wstępuje do loży. Z kolei W Lochach Watykanu francuskiego noblisty Andre Gide’a w sposób prześmiewczy opisane jest nawrócenie się na katolicyzm pod wpływem wizji wolnomularza, który wcześniej rzucił kamieniem w figurkę Matki Boskiej.
W Wahadle Foucaulta Umberta Eco bohaterowie próbują rozwikłać zagadkę tajnych stowarzyszeń: masonerii, różokrzyżowców, templariuszy i ich tajemniczych powiązań.
Nawet w księdze IV Pana Tadeusza Adama Mickiewicza pojawiają się "hiramscy cieśle", zaś w Popiołach Stefana Żeromskiego Olbromski przystępuje do loży. Elementy barwnie opisanego rytuału są bliskie rzeczywistemu, co może wskazywać, że sam Żeromski był masonem lub miał dobrych informatorów. W tym opisie rytuał podniesienia do trzech podstawowych stopni wtajemniczenia skondensowany jest w jeden.

Problem Wolnomularstwa zostaje także podjęty w książce Za błękitną kurtyną. Polski wywiad na tropie masonów autorstwa Romana Bertowskiego, wydanej w 1996 roku. Jednakże najprawdopodobniej za tym pseudonimem kryje się były Minister Edukacji Narodowej Roman Giertych.

Biżuteria masońska

Biżuteria masońska, obok różnego rodzaju sygnetów, orderów, spinek i innych rekwizytów, nie jest obowiązkowa dla wolnomularzy i stanowi jedynie kolorowy i błyszczący dodatek do ich skomplikowanego ubioru. Na ubiór ten składa się fartuch i para rękawiczek, a oprócz tego także kapelusz, szarfa, sutuar oraz klejnoty. Klejnot masoński nie jest jednak równoznaczny z jakimś drogocennym kamieniem, a jedynie z metalowym emblematem.

Kształt satuaru nawiązuje przez to nie tylko do jednego z głównych symboli masońskich, ale przede wszystkim do rycerskiej heraldyki. Na każdym „kołnierzu” umieszczony jest rysunkowy emblemat piastowanego urzędu. U Czcigodnego Mistrza jest to oko opatrzności lub czerwony krzyż templariuszy (obrządek szkocki rektyfikowany), a w pozostałych przypadkach wygląd jest podobny lub zbliżony do kształtu klejnotu. Ryt York nie przewiduje szarfy dla Czcigodnego loży, lecz srebrny łańcuch.

Wszystkich wielbicieli tajemniczej symboliki o głębokim i mistycznym znaczeniu, pięknej architektury, antycznej biżuterii i historii z pewnością zainteresują oryginalne, londyńskie, złote spinki do mankietów z wzorem masońskim, bądź śliczny, złoty, masoński krzyżyk, który, po złożeniu ruchomych części zamienia się w kulę.

Oba przedmioty do nabycia w Galerii Biżubizarre.

Opracowała: Katarzyna Stępień

Źródła:
wolnomularstwo.pl/
Wikipedia.