Strona Główna Aktualności

Dwa oblicza Kleopatry cz I.

1852

Zręczna dyplomatka czy kapryśna królowa? Intelektualistka czy lubująca się w zbytku kokietka? Jaka naprawdę była władczyni Egiptu? Czy rzeczywiście zachwycała współczesnych sobie urodą, dobrym smakiem i inteligencją, tak jak w hollywoodzkich filmach?

Nasza wiedza na temat kontrowersyjnej kobiety – faraona opiera się głównie na przekazach historyków rzymskich, którzy ją oczerniali. Surowi moraliści z Wiecznego Miasta, nie mogli jej darować, że z całych sił i… wszelkimi sposobami walczyła o utrzymanie niepodległości Egiptu. W tym celu okręciła sobie wokół palca najwybitniejszych polityków i wodzów epoki, czyli Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. Pisano, że jest występna. Krytykowano, że nie kryje się z romansami. Niechętnie przyznawano, że jest oczytana i ma dużo wdzięku. Sprawę komplikuje fakt, że na postać Kleopatry patrzymy również przez pryzmat filmów, w których wyobraźnia twórców rozminęła się z wieloma faktami.

Macedonka wychowana w kulturze helleńskiej
Nie da się ukryć, że filmowe wizerunki Kleopatry – a grały ją słynne z urody aktorki: Liz Taylor, Claudette Colbert, Vivien Leigh, a ostatnio Monica Bellucci – nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Jedno z nielicznych zachowanych przedstawień, marmurowe popiersie, ukazuje kobietę, która raczej nie była klasyczną pięknością. Miała stosunkowo wydatny nos i podbródek, a także duże usta. Królowa nie ubierała się też jak jej odtwórczynie w filmach. Charakterystyczne wąskie szaty, klejnoty w dużych ilościach, skomplikowane fryzury i mocny makijaż obowiązywały nad Nilem dużo wcześniej, czyli w czasach faraonów. Kleopatra zaś należała do dynastii pochodzącej od Ptolemeusza Lagosa, jednego z wodzów Aleksandra Wielkiego. Chociaż Ptolemeusze panowali w Egipcie ponad dwieście lat, wywodzili się z Macedonii, która pozostawała pod wpływami kultury helleńskiej.

Dlatego na co dzień Kleopatra nosiła się po grecku, czyli skromnie. Suknia, tzw. peplos, powstawała z dwóch kawałków prostokątnej tkaniny, które spinano u góry, zostawiając odkryte ramiona i zawiązywano tuż pod biustem. W zimniejsze dni kobiety okrywały się himationem, który przypominał dzisiejszy szal.
Stopy obuwały w proste sandały. Włosy upinały w charakterystyczny kok, zebrany tuż nad karkiem. Biżuteria hellenistyczna, w porównaniu z wcześniejszą egipską, była stosunkowo dyskretna i nie noszono jej w takich ilościach, jak to przedstawiają filmy. Przeważały skromne kolczyki, czasami zwisające do ramion, sznurki koralików z kamieni półszlachetnych lub szlachetnych, czasami bardziej zdobne kolie. Proste bransolety ze srebra lub złota często zakończone były główkami zwierząt.
Kleopatra, podobnie jak jej poprzedniczki, mogła nosić na głowie diadem, z którego spływał welon. Oczywiście, grecka biżuteria podlegała też wpływom miejscowym. Częściej niż w poprzednich epokach klejnoty zdobiono kamieniami szlachetnymi, głównie ametystami, karneolem lub granatami, a także filigranem i emalią. Wśród ornamentów przeważały motywy zwierzęce i roślinne, a także pojawiały się charakterystyczne egipskie znaki ankh.
Autor: Marzena Krzewicka