Strona Główna Ciekawostki Szczęśliwi czasu nie liczą cz.I

Szczęśliwi czasu nie liczą cz.I

1412

W dzisiejszym, pełnym pośpiechu świecie trudno obyć się bez zegarka.

Dzisiejsze zegary można podzielić na te wykorzystujące tarczę i wskazówki oraz te używające symboli faz księżyca, a także cyfrowe, wykorzystujące wyświetlacze ciekłokrystaliczne lub diodowe. Zanim jednak historia poznała zegarki z wpisanym systemem kalendarzowym, wskazującym dni tygodnia i fazy Księżyca, wiele wody musiało upłynąć. Wszystko zaczęło się już w starożytności, gdy jedyną podstawą mierzenia czasu był obrót ziemi. Obserwując pozorną drogę Słońca po niebie ze wschodu na zachód, starożytni astronomowie dzielili dnie i noce na regularne części. Jednak już wtedy zwykli ludzie dostrzegali różnicę w długości cieni rzucanych przez przedmioty znajdujące się na słońcu. Zaczęli więc budować słupki, a potem coraz większe budowle, za pomocą których mierzyli upływ czasu. Jedną z największych tego typu budowli jest Igła Kleopatry, która 1500 lat p.n.e. stanęła przed świątynią Heliopolis w Egipcie. Obecnie możemy podziwiać ją w Londynie, a dokładnie na lewym brzegu Tamizy. Niektóre z tych budowli, na przykład Wielka Piramida w Egipcie, pełniły dodatkową funkcję i oznaczały pory roku. Podobnym celom służyło na przykład, wzniesione około 1900 lat p.n.e.,Stonehenge w Anglii, gdzie 24 czerwca (w Noc Świętojańską), w dniu przesilenia letniego, Słońce wschodzi ponad kamieniem położonym na zewnątrz czterech współśrodkowych kręgów kromlechu.

Mniej więcej 1000 lat p.n.e. pojawiły się pierwsze Egipskie pręty, które służyły do określania czasu. Pręty te były zwiastunem zegara słonecznego, który prawdopodobnie również został wynaleziony w Egipcie. Innym, jeszcze wcześniej odkrytym urządzeniem do mierzenia czasu, był wynaleziony w Chinach zegar wodny około 1500 lat p.n.e. W miarę jak woda wypływała z naczynia, jej obniżający się poziom pokazywał upływające godziny. Nie był poręczny, to fakt, ale dopiero kilkaset lat później pojawiła się zwykła klepsydra. Ta zaś była nieoceniona zwłaszcza na morzu, gdzie- zawieszona pod sufitem- działała nawet podczas sztormów. Niemniej wszystkie te zegary jedynie odmierzały upływający czas – nie pokazywały zaś konkretnej godziny.

W 724 roku wynaleziono w Chinach pierwszy zegar mechaniczny, ale dopiero w 1364 roku powstał pierwszy, szczegółowy opis mechanizmu zegarowego, autorstwa Giovanniego de Dondi.

Od tamtej pory zegary i zegarki przeszły prawdziwą rewolucję. Obecnie służy on nie tylko odmierzaniu czasu. Wiele osób nosi go dla ozdoby. Jednakże wszyscy ci, którzy oprócz budowania własnego wizerunku, chcą także zademonstrować wyjątkowość tego czasomierza, powinni nie tylko znać sposób jego użytkowania, ale choć trochę orientować się w tajnikach zegarkowych konstrukcji.

„W ciągu całej, wielowiekowej historii rozwoju urządzeń do pomiaru czasu można zauważyć zaledwie kilka dominujących i właściwie niezależnych od siebie prądów napędzających ich techniczny rozwój. Jest oczywiste, że najważniejszym z nich było dążenie do konstrukcji urządzeń mierzących czas z jak najwyższą dokładnością. Wyzwaniem była także troska o ich działanie z najwyższą techniczną niezawodnością. Narastająca z czasem potrzeba przekazu większej ilości informacji powodowała powstawanie coraz bardziej rozbudowanych systemów wskazań. Należy także pamiętać, że tego typu urządzenia musiały jednocześnie bawić oglądających.” – czytamy na portalu inwestycje.pl

Zanim klasyczny przemysł zegarkowy rozwinął się na dobre, wszelkie próby dokonywania postępu w zegarmistrzostwie wymagały od grupy doskonałych, indywidualnie pracujących rzemieślników niesamowitych zdolności. Dlatego grono tych, którzy poczynili konkretne kroki, wskazując nowe konstrukcje i rozwiązania poprawiające niezawodność i dokładność działania czy funkcjonalność czasomierzy jest bardzo wąskie. Warto pamiętać, że do rozwoju zegarmistrzostwa przyczynili się też ci, którzy zajmowali się różnymi innymi dziedzinami nauki, czyli między innymi Galileusza czy Christiana Huygensa, a także naszych rodaków: Jana Heweliusza i Adama Kochańskiego.

Oczywiście wraz z rozwojem sztuki zegarmistrzowskiej rozwijał się też zmysł estetyczny, a wymagania właścicieli, związane z funkcjami dekoracyjnymi – rosły. Ważne stało się nie tyle samo posiadanie zegarka, ale potrzeba posiadania czasomierza unikatowego. Zaowocowało to kreacją niezwykłych pod każdym względem urządzeń, przekazujących coraz większą ilość informacji. Powodowało to pojawianie się coraz bardziej dekoracyjnych, z coraz większą różnorodnością wskazań i dodatkowych mechanizmów zegarów, a dalej zegarków kieszonkowych i naręcznych.

cdn.

PODOBNE ARTYKUŁY

2525

1792

1816

2359

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz