Strona Główna Aktualności Bransolety z Sarmizegutsy są autentykami

Bransolety z Sarmizegutsy są autentykami

1130

W Rumunii znaleziono w ostatnich latach piękne, złote, spiralne bransolety, o wadze około kilograma każdy. Jednak bransolety te zostały wykopane nielegalnie, a potem przemycone. Rumuńska policja ustaliła, że złodzieje znaleźli spiralne bransolety w Sarmizegetusie, starożytnej stolicy Daków, którzy zamieszkiwali niegdyś Rumunię. Następnie przemycili warte miliony euro zabytki, które trafiły m.in. do USA, Szwajcarii i Francji.
Do tej pory policji udało się odzyskać 12 z nich, ale przypuszcza się, że w ręce rabusiów wpadło dwa razy tyle. Podczas gdy policja szukała, specjaliści zastanawiali się, czy niezwykle ciężkie bransolety są autentykami. Wątpliwości zasiały osoby odpowiedzialne za rabunek i przemyt, gdy złapane przez policję próbowały bronić się przed wysokim wyrokiem. Przemytnicy twierdzili, że bransolety wykonał ich nieżyjący już kolega z przetopionych złotych greckich monet.
W najnowszym „Antiquity” ukazał się artykuł napisany przez specjalistów rumuńskich i niemieckich, potwierdzający autentyczność bransolet. Z badań chemicznych wynika, że złoto z bransolet ma inny skład niż greckie, a jednocześnie odpowiada złotu z ziem Daków. Ponadto badacze ustalili, że każda z ozdób powstała z jednej sztabki. Biżuteria pokryta jest też ciemnymi plamami, charakterystycznymi dla zabytków, które długo leżą w ziemi. Zdaniem autorów artykułu nie ma więc większych wątpliwości, że są to oryginalne zabytki sprzed co najmniej 2000 lat.
Bransolety są dla Rumunów jednym z najwspanialszych dowodów wielkości i bogactw Daków. Na początku II w. n.e. rozwój tego ludu powstrzymały w wyjątkowo brutalny sposób rzymskie legiony. Część podbitych Daków uległa romanizacji, a pozostali rozpłynęli się wśród innych ludów podczas chaosu panującego w tej części Europy od III do VII w.
Obecnie 12 zdobionych stylizowanymi liśćmi i głowami węży bransolet znajduje się w muzeum w Bukareszcie.
K.S.
Źródło i Fot. archeowiesci.pl

PODOBNE ARTYKUŁY

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz